Dlaczego „nie”?
Budowa Aquaparku w Świdnicy to chyba najbardziej gorący temat w ostatnich miesiącach. Czy budować w naszym mieście park wody? Jestem „za”. Ale gdy mowa o wielkości, kosztach, kredycie – jestem zdecydowanie na „nie”.
Nie będę protestować
Prawo i Sprawiedliwość chce zbudować w Świdnicy pomnik ku czci ofiar tragedii w Smoleńsku. Pomysł mi się nie podoba. Projekt – przykre, ale jeszcze bardziej mi się nie podoba. Nie mam jednak zamiaru protestować, uczestniczyć w manifestacjach, czy pisać apeli. Choć na początku pod wpływem emocji dołączyłam się do akcji na Facebooku, gdy opadły emocje, przyszły głębsze przemyślenia. Gdybym otwarcie protestowała, zaprzeczyłabym w ten sposób bardzo ważnej dla mnie wolności – wolności słowa i poglądów.
Nie ta reklama
Wiceprezydent Pałac wspomina na swoim blogu reklamę tuszu do rzęs, który owe rzęsy pogrubia. Rzeczywiście, znawcą przedmiotu nie jest, ale nie o tym chcę pisać. Autor najwyraźniej pomylił bloki reklamowe. Pan Pałac powinien raczej obejrzeć reklamę któregoś z produktów, zawierających lecytynę. Tu zacytuję: „Lecytyna poprawia pamięć i ma działanie lekko uspokajające. Spożyta z miodem poprawia funkcjonowanie mózgu.” Ma również wiele innych, zupełnie fantastycznych cech. Czytaj dalej »
Kto będzie pływał?
Pływanie – rzecz świetna. Przez cały rok – jeszcze lepiej. To sport dla małych i dużych, bardziej i mniej sprawnych – bez wątpienia. Za jakiś czas (wciąż nie wiemy, za jaki) będziemy pływać w świdnickim Aquaparku. Wszystko byłoby super, gdyby nie wątpliwości, czy ilość chętnych do tego pływania pozwoli na spokojne funkcjonowanie obiektu.
Ponad sześć lat temu bodajże otwarto uroczyście Centrum Wodne w Świebodzicach. O ile mnie pamięć nie myli, kosztowało około 15 milionów złotych. Cieszyło się i cieszy wielką popularnością nie tylko wśród mieszkańców samych Świebodzic, ale także Wałbrzycha i Świdnicy. I to tak bardzo, że władze obu miast zdecydowały się na podobną inwestycje. Jestem zdecydowanie „za”. Pytanie tylko – jaki obiekt w Świdnicy jest nam potrzebny?
Szacunek dla pieniądza
W trakcie kampanii wyborczej deklarowałam kilka rzeczy. Nie wiem, ile z nich uda mi się wypełnić. Bardzo bym chciała, by udało się wszystko, nie ode mnie to jednak zależy. Będąc w opozycji – o czym już doskonale wiem – nie ma się wielkiej siły przebicia. Na szczęście siłę głosu ma się taką samą jak wszyscy radni i tym głosem walczyć będę o jedno – o rozsądek w wydawaniu publicznych pieniędzy.





